Karolina i Piotr – zapach bzu i Gwiezdne Wojny

Zastanawiałam się kiedyś, jak ważnym kryterium w wyborze fotografa jest jego prywatny gust filmowy i książkowy. Okazuje się, że czasem ważniejszym, niż samo portfolio. Karolina i Piotr przyznali, że przekonał ich mój opis „o mnie”. Bo jestem takim samym nerdem jak oni, oglądającym SF i czytającym fantastykę. Dlatego nie zdziwiło mnie, gdy wyciągnęli karty do Gwinta na plenerze, ani to, że na weselu zamiast „tort weselny kroić czas” leciał marsz imperialny. Ich ślub był jednocześnie indywidualny, klimatyczny i elegancki.

Elfią suknie uszyła Aterlier Clarissa z Wrocławia

Fryzurę stworzyła facebook.com/panifryzurkawroclaw/

a tort z figurkami Jedi upiekł https://www.facebook.com/SlodkiBiznesPL/

Enjoy the story :)